ŚWIADECTWA

Nic tak mocno nie potrafi pomnożyć wiary, jak doświadczenie Boga opowiedziane w ludzkich historiach. Spotkanie z Jezusem zawsze oznacza zmianę – może najpierw subtelną, w lekkim powiewie, czasami w postaci ostrego huraganu – a wspólnym mianownikiem jest fakt, że mówisz “stop” staremu życiu i nie chcesz już żyć tak samo jak wcześniej. Rany zaczynają się goić, myślenie zmieniać, serce płonąć.

Nawrócić można się tylko z miłości. Właśnie takie historie tu przeczytasz. Historie ludzi, którzy pod wpływem jednego spotkania z Jezusem, zszokowani i na maxa wdzięczni, zmienili całe swoje życie. Może i Ty pozwolisz Mu wejść i rozgościć się na dłużej. ????

Moja córka nie miała pracy, zaczęła pić. Chcę podzielić się moimi darami, jakie otrzymałam poprzez modlitwy pompejańskie oraz modlitwy różańcowe. Zaprosiłam Rodzinę z Nazaretu do mojego domu, oddając w opiekę moją córkę. Płakałam modląc się i prosząc Matuchne o Wyzwolenie z tego nałogu. Modlitwa o uzdrowienie z alkoholizmu pomogła, STAŁ SIĘ CUD! Córka dostała dobrą pracę i wyszła z nałogu.


Szczęść Boże, odważę się podzielić moim świadectwem. Jestem żoną (10lat) i mamą (7 latki). Mój mąż jest nałogowcem. Kiedy już nie miałam ani sił fizycznych ani psychicznych weszłam w modlitwę pompejańską. Był to czas ,,wojny w rodzinie”. Po tym czasie odważyłam się zaproponować weekendowe rekolekcje dla małżeństw. Pojechaliśmy tam, zostaliśmy objęci płaszczem dobrych i doświadczonych ludzi. Ten czas spędzony razem był inny – tak szybko leciał!  Wróciliśmy do domu i nauczyliśmy się rozmawiać. Mąż stara się żyć lepiej. Jestem niezmiernie wdzięczna Bogu za świadectwa ludzi, to właśnie one pokazują, ze można żyć z mocą Bożą lżej, lepiej i pewnie – że nie trzeba się lękać. Dziś to piszę, a jutro wyruszamy w naszą 1 pielgrzymkę ,,na nogach,, w ciszy.


To dobry i owocny rok dla mnie. Różaniec z Teobankologią jest balsamem dla mojej duszy.. Nareszcie prawdziwie kocham ludzi! Owoce to pokój, radość, miłość. Systematyczna spowiedź, Eucharystia, żywe uczestnictwo we wspólnocie Honorowej Straży Najświętszego Serca Pana Jezusa w parafii. Myślę że jestem koneserem życia – wybieram to co najlepsze. CHWAŁA PANU!

Przewiń do góry