Dziękujemy, że z nami jesteś. Dziękujemy, że współtworzysz Teobańkologię.
Dziękujemy Duchowi Świętemu za prowadzenie i natchnienia, które staramy się wiernie realizować. Jesteśmy wdzięczni za każde spotkanie i każdą Owieczkę, którą Pan prowadzi do swojej owczarni w internecie.

Z wielką radością zapraszam Cię do złożenia wpisu! Wraz z zespołem przygotowałem to niezwykle ważne dla nas miejsce, by gromadzić wspomnienia i życzenia od naszej społeczności. Twoje słowa i myśli, które tu zostawisz, mają ogromne znaczenie dla nas i są cennym źródłem inspiracji.

Podziel się z nami swoimi wspomnieniami lub świadectwem w KSIĘDZE WDZIĘCZNOŚCI. Jeśli chcesz, opowiedz nam, od kiedy modlisz się z Teobańkologią, w jaki sposób Pan Bóg Cię tu przyprowadził, czy spotkaliśmy się już na wydarzeniu w realu, co szczególnie utkwiło Ci w pamięci lub jak zmieniło się Twoje życie pod wpływem modlitw w naszej społeczności.

Formularz dodania wpisu do księgi gości

 
 
 
 
 
 

Fields marked with * are required.
Your E-mail address won't be published.
It's possible that your entry will only be visible in the guestbook after we reviewed it.
We reserve the right to edit, delete, or not publish entries.
Ewa z Niemiec
Jestem z Wami całkiem od niedawna ,od zeszłego roku października.Czasami jest przykro ,że straciłam całe 6 lat… Każdego dnia po pracy pędzę ,żeby zdążyć na 20.30.Jest to czas tylko dla mnie i Boga.Ten czas dostałam właśnie dzięki Księdzu i całej Teobankologi.Kazde rozważanie odbieram bardzo personalnie i czuję jakby Ksiądz Teodor mówił właśnie dokładnie do mnie. 12 lat temu zawalił się mój świat … W wypadku zginęła moja ukochana córka ,która miała wiele planów na życie ,dopiero co była po maturze…nagle pustka Żyć mi się nie chciało …Chciałam Bogu wykrzyczeć dlaczego Claudia???przecież w tym samochodzie były jeszcze 4 inne osoby dlaczego ona? Właśnie ona? Ale nigdy nie wykrzyczałam 🥲Mało nawet bałam się zapytać…W szpitalu czekałam na lekarza i myślałam może jednak inna dziewczyna zginęła a moja Claudia żyje .Niestety..;to Claudia odeszła… a ja choć żyłam byłam martwa..Szukałam drzewa żeby na nim zakończyć swoje życie.. Ale w domu był jeszcze 17 letni Krzysiu i 12 letni Damian gdyby mnie nie było Damian musiał by pójść do mojego ex męża a tego nie mogłam mu zrobić…Ojciec nigdy się nimi nie zajmował,toksyczny związek ale myślałam ,że dzieci powinny mieć oboje rodzicow.Dopiero po rozmowie z naszym księdzem uświadomiłam sobie ,że czasami lepiej dla dzieci jest jak rodzice się rozejdą…Odeszłam .Dzieci poszły ze mną .W domu podwoiła się miłość,spokój i wzajemny szacunek,który owocuje do dzisiaj.Choć dzisiaj to juz dorośli mężczyźni mają ogromny szacunek do siebie i do mnie .Bog przez ten cały czas był przy mnie,czułam bardzo mocno jego obecność,nigdy mnie nie opuścił ,choć może czasami miał mnie dosc…ale dzięki Teobankologi moje życie jeszcze bardziej się zmieniło..kiedyś napisałam ,że chciałabym mieć rozważania na różańcu jak poradzić sobie z bólem po śmierci bliskiej osoby. Wracając z Medjugorie w aucie włączyliśmy jak zawsze o 20.30 różaniec.Jaki temat rozważań był wówczas? Dokładnie taki jaki wymarzyłam sobie .Za to z całego serca dziękuję a na dalsze lata życzę wam milionów ludzi ,którzy chcą się modlić.Kazdy z nas ma jakiś problem o który warto prosić .Pros a dostaniesz.Zycze aby na każdej parafii na świecie był taki pasterz jakiego my mamy na Teobankologi.Dziekuje tym wszystkim ludziom,których nie widać a bez których tego dzieła nie byłoby.Moje życie zmienia się dzięki wam !!!!!Serdeczne Bóg zapłać 🙏
Proszę czekać…
Przewijanie do góry