
Informacje dotyczące wpisu do księgi wdzięczności:
- Pola oznaczone * są obowiązkowe.
- Nie opublikujemy Twojego adresu e-mail. Będziemy go przetwarzać jedynie w celu wysłania Ci podziękowania. Szczegóły dotyczące przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności.
- Twój wpis będzie widoczny w KSIĘDZE WDZIĘCZNOŚCI dopiero po zaakceptowaniu przez moderatora.
- Zastrzegamy sobie prawo do edycji, usuwania lub niepublikowania wpisów.
Na Różaniec z Teobańkologią trafiłam kilka dni po ogłoszeniu pandemii, wieczorem w nastroju niezbyt pozytywnym "pałętałam" się po internecie i facebooku, no i gdzieś po drodze mignął mi Ksiądz Teodor, zatrzymałam się, posłuchałam, odmówiłam różaniec i ... zostałam do dzisiaj. Mam już trochę lat, moc różnych, lepszych i gorszych przeżyć, wzlotów i upadków (tych niestety jest więcej) i wciąż szukam, i nie tracę nadziei, że znajdę. Teobańkologia ujęła mnie nowością i młodością, zaangażowaniem i umiejętnością Księdza Teodora "wstrzelenia się" we właściwe miejsce, we właściwym czasie. Przypomniał mi Ksiądz moich księży katechetów z lat szkolnych (religia była wtedy przy kościele), tak bardzo chcących nam, młodym wtedy ludziom, przybliżyć Boga. I za to jestem wdzięczna, po gdzieś po drodze życia pogubiłam wartości, które były ze mną od dzieciństwa (pochodzę z rodziny katolickiej, praktykującej), i wciąż szukam w sobie tej bezgranicznej wiary i zaufania w Boże plany, bo ja wierzę i powtarzam "Jezu, ufam Tobie", ale zawsze pojawia się to "ale". Miało być o Teobańkologii, a nie o mnie. Kochani, dziękuję, że jesteście, że wspomagacie, że znaleźliście sposób, aby w dobie wszechobecnego internetu przyciągnąć przed monitory tysiące ludzi. Dziękuję Księdzu Teodorowi za to, że zaraża nieuleczalnie swoją wiarą i wielkim zaufaniem w moc Boga, dziękuję, że Ksiądz swoimi słowami, skierowanymi do tysięcy, trafia akurat do mnie, niejednokrotnie we właściwym czasie, dziękuję za wszystkie błogosławieństwa i za każdą modlitwę wstawienniczą, dziękuję za każdy przepłakany Różaniec, dziękuję, że nie przekreśla Ksiądz grzeszników, ale wskazuje kierunek i przekonuje, że Bóg nas kocha, mimo naszych słabości, dziękuję, że jesteście. Bądźcie, trwajcie, działajcie, nie poddawajcie się (bo na pewno nie zawsze jest łatwo), bo właśnie teraz jesteście bardzo potrzebni, cały Zespół - pozdrawiam Was serdecznie, niech Ewangelia się niesie na Chwałę Bożą i pożytek ludzi, jak najlepszymi środkami. Szczęść Boże Kochani!
