Dziękujemy, że z nami jesteś. Dziękujemy, że współtworzysz Teobańkologię.
Dziękujemy Duchowi Świętemu za prowadzenie i natchnienia, które staramy się wiernie realizować. Jesteśmy wdzięczni za każde spotkanie i każdą Owieczkę, którą Pan prowadzi do swojej owczarni w internecie.

Z wielką radością zapraszam Cię do złożenia wpisu! Wraz z zespołem przygotowałem to niezwykle ważne dla nas miejsce, by gromadzić wspomnienia i życzenia od naszej społeczności. Twoje słowa i myśli, które tu zostawisz, mają ogromne znaczenie dla nas i są cennym źródłem inspiracji.

Podziel się z nami swoimi wspomnieniami lub świadectwem w KSIĘDZE WDZIĘCZNOŚCI. Jeśli chcesz, opowiedz nam, od kiedy modlisz się z Teobańkologią, w jaki sposób Pan Bóg Cię tu przyprowadził, czy spotkaliśmy się już na wydarzeniu w realu, co szczególnie utkwiło Ci w pamięci lub jak zmieniło się Twoje życie pod wpływem modlitw w naszej społeczności.

Formularz dodania wpisu do księgi gości

 
 
 
 
 
 

Fields marked with * are required.
Your E-mail address won't be published.
It's possible that your entry will only be visible in the guestbook after we reviewed it.
We reserve the right to edit, delete, or not publish entries.
Beata z Świebodzice
To moje świadectwo. Przez wiele lat żyłam w związku niesakramentalnym. W luksusie . Mąż alkoholik "w białych rękawiczkach" niszczył psychicznie mnie i dzieci. Próbowałam wszystkiego aby się wyleczył. Byłam wierząca ale podjęte wcześniej decyzje oddaliły mnie od Boga. Coraz częściej bolało mnie że nie mogę przyjąć komunii. Przyjaciółka poleciła mi słuchanie rekolekcji na YouTube. I tak trafiłam na ks. Teodora który rozpoczynał nowennę pompejańską za rodziny razem z KS. Dominikiem. Dołączyłam. Czasami było ciężko. Sytuacja w domu się pogarszała a ja dostałam od Boga taką siłę że po skończeniu tej modlitwy zaczęłam swoją nowennę za męża. Dziękuję KS. Teodorowi za udostępnienie nagrań modlitwy różańcowej z pięknym rozważaniami. Po skończeniu modlitwy podziękowałam Bogu za siłę i odwagę by przyjąć wszystkie trudy , które nadejdą gdyż wiem że modlitwa moja a wola Boga. I stało się. Mąż zachorował na raka w 2021r. Dwie operacje. Dużo cierpienia. Różaniec nadal mi towarzyszył. Miałam tyle siły by zająć się mężem. Jego leczeniem, wizytami lekarskimi i wieloma innymi rzeczami gdyż prosił mnie że chce umrzeć w domu. 10.08. 2022r zmarł. Wcześniej zdecydował się na spowiedź i sakrament chorych. Nadal modlę się na różańcu. Jestem w Róży różańcowej. Serdecznie dziękuję KS. Teodorowi za jego dzieło. Bóg zapłać.
Proszę czekać…
Przewijanie do góry