
Informacje dotyczące wpisu do księgi wdzięczności:
- Pola oznaczone * są obowiązkowe.
- Nie opublikujemy Twojego adresu e-mail. Będziemy go przetwarzać jedynie w celu wysłania Ci podziękowania. Szczegóły dotyczące przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności.
- Twój wpis będzie widoczny w KSIĘDZE WDZIĘCZNOŚCI dopiero po zaakceptowaniu przez moderatora.
- Zastrzegamy sobie prawo do edycji, usuwania lub niepublikowania wpisów.
O księdzu Teodorze dowiedziałem się od mojej mamy, której do dziś jestem za to bardzo wdzięczny. Na różańcu z Teobańkologią jestem od 2020 r., kiedy wybuchła pandemia. Początkowo uczestniczyłem w nim sporadycznie, potem częściej, a obecnie jest to praktycznie moja codzienność. Nawet kiedy brakuje mi czasu czy siły, aby wieczorem odmówić różaniec, staram się nadrabiać go w retransmisji. Odmawiam koronkę, przymierzam się do Nowenny Pompejańskiej, gdyż do tej pory chyba nie byłem jeszcze na to gotów. Bardzo wzruszające były dla mnie rekolekcje wielkopostne w 2023 r. w Warszawie, gdzie po raz pierwszy mogłem zobaczyć księdza Teodora i cały zespół na żywo. Udało mi się również zamienić z księdzem Teodorem przysłowiowe dwa słowa, a także uzyskać błogosławieństwo wraz z moją Narzeczoną. Z którą za kilka miesięcy biorę ślub i z którą również razem odmawiamy różaniec.
Obecnie w życiu jestem na takim etapie, że nawet, kiedy czasami wieczorem chciałbym porobić coś lekkiego, odmóżdżającego i dającego wytchnienie po całym dniu, to często przychodzi do głowy taka myśl - "Kamil, odmów różaniec z Teobankologią". I to robię, i to jest wspaniałe.
Księdzu Teodorowi oraz całemu zespołowi jestem bardzo wdzięczny za wszystko, co robicie. Siła, uśmiech, optymizm (nawet mimo sporadycznych trudności technicznych), a także łaski od Boga, które cały czas Wam towarzyszą sprawiają, że niejedonkrotnie dzieją się po prostu cuda.
Sam kiedyś miałem takie podejście w życiu, że wiele chciałem od Pana Boga. Miałem własny plan na życie i prosiłem Pana Boga, żeby pomógł mi go zrealizować. Z biegiem czasu, w dużej mierze dzięki Teobańkologii uświadomiłem sobie, że trzeba oddać Mu tę przysłowiową kierownicę i dać się prowadzić. Po tych kilku latach widzę, że jest to prawda i że tak właśnie powinno być. Że nawet jak nam czasami coś nie wyjdzie, to żeby nie poddawać się, tylko wierzyć, dziękować, ufać i kochać. I tego nauczyłem się jeszcze mocniej dzięki księdzu Teodorowi i całemu zespołowi.
Bardzo za to dziękuję i kocham Was za to, co robicie i jak to robicie. I że nieustannie przypominacie nam, jak bardzo Pan Bóg nas kocha. Niech Pan Bóg nieustannie Was prowadzi i pomaga, byście docierali do jak największej liczby osób i pomagali im, a w konsekwencji i sobie, być jak najbliżej Pana Boga i dążyć do świętości.
Bóg zapłać za wszystko ❤️
