Our website use cookies to improve and personalize your experience and to display advertisements(if any). Our website may also include cookies from third parties like Google Adsense, Google Analytics, Youtube. By using the website, you consent to the use of cookies. We have updated our Privacy Policy. Please click on the button to check our Privacy Policy.

Teobańkologia - Niech się Ewangelia niesie!

Żyjemy w epoce emocji

Kieruj się wiarą, a z emocjami dobrze pracuj. Próbuj uczucia prawidłowo odkodowywać. One są językiem Boga. Są jak wykrywacz metalu, który pokazuje coś, co jest głęboko zakopane w sercu. Wiara oświecająca rozum jest jak szpadel, który pozwoli odkopać to coś, co jest głęboko schowane. Miłość da Ci siłę, by podjąć trud poszukiwań. To miłość powinna nami kierować, nie emocje. Im człowiek bardziej zjednoczony z Bogiem, tym bardziej miłość i emocje pchają nas w tym samym kierunku. Na początku drogi miłość i wiara mają często przeciwny wektor do uczuć i emocji. Emocje są podobne do kontrolek w samochodzie (bardzo potrzebnych), które wskazują, że coś się popsuło w samochodzie i trzeba sprawdzić co to jest. Zamiast więc ulegać gniewowi lub zazdrości, trzeba się siebie zapytać „skąd to się wzięło we mnie?”. Ktoś, kto z gniewem reaguje np. na niepowodzenia w pracy, może dzięki temu uczuciu odkryć, że nie zawierzył czegoś prawdziwie Bogu. Zamiast kierować się gniewem i np. obgadywać pracowników, powinien w świetle wiary wykorzystać ten gniew, by np. więcej modlić się o radykalniejsze oddanie siebie i swoich spraw Bogu.