Teobańkologia - Niech się Ewangelia niesie!

Czym jest sekta? Jak ją rozpoznać?

Home / Artykuły / Czym jest sekta? Jak ją rozpoznać?

Artykuł nie będzie próbą wyczerpującego zdefiniowania pojęcia „sekta” nie tylko z tego powodu, że byłoby to zbyt „ciężkostrawne”, ale również z tej racji, że tego w gruncie rzeczy zrobić się nie da. Artykuł będzie raczej próbą wydobycia pewnych elementów, które mogą posłużyć jako praktyczne wskazówki do rozpoznania czy czytający ten artykuł, albo ktoś z jego bliskich, lub znajomych nie znajduje się pod wpływem sekty.

Poszczególne sekty różnią się od siebie bardzo mocno. Sekty wykorzystujące wierzenia chrześcijańskie mogą działać pod przykrywką grup chrześcijańskich. Jeśli w takiej „pobożnej wspólnocie” brakuje Matki Bożej, głoszone są prawdy sprzeczne z nauczaniem Kościoła, akcentuje się prawdę o końcu świata, mocno podkreśla się rolę konkretnego lidera, zaprzecza się bóstwu Jezusa, lub uznaje się Go jako jednego z wielu wcieleń Boga, to „powinna się zapalić w kimś czerwona lampka” – bo „coś tu jest nie tak”. Może się zdarzyć, że dodatkowo mami się wierzące osoby pobożnymi obrazami, prywatnymi objawieniami, niezwykłymi proroctwami, uzdrowieniami, odwołaniem się do Pisma Świętego, albo pism Świętych Kościoła, lub innymi nawiązaniami do wiary.

Wiedza zawarta w internecie nie jest wystarczająca do rozpoznania sekty, istnieje w nim zbyt wiele dezinformacji. Możemy bowiem w nim odnaleźć nieprawdziwe informacje, że np. wspólnoty neokatechumenalne, albo „Kurs Alpha” to sekty, ale zarazem możemy trafić na strony zachwalające prawdziwe sekty i rozmydlające prawdę o nich. Dokument Kościoła „Jezus Chrystus dawcą wody żywej” poucza – „jest on (internet) nośnikiem dwuznacznych informacji w stosunku do bardzo wielu aspektów religii – nie wszystko, co nosi miano „chrześcijańskie”, lub „katolickie”, wiernie odzwierciedla nauczanie Kościoła katolickiego”. Rozmowa z mądrym i doświadczonym księdzem może być nieoceniona w rozeznaniu.

Istnieją też sekty, które kuszą w inny sposób. Może rozpocząć się od niewinnego kursu np. jogi, lub sztuk walki. Reklamowane są jako ćwiczenia fizyczne i rzeczywiście w taki sposób są prowadzone przez kilka miesięcy, ale po jakimś czasie okazuje się, że aby rozwijać się dalej potrzeba jakiegoś wtajemniczenia. Członek dowiaduje się, że do rozwoju potrzebny jest np. wegetarianizm. Mijają miesiące, uczestnik rozwija się, zdobywa kolejne stopnie, nabywa umiejętności.

To jeszcze brzmi niewinnie, ale po kolejnej dawce ćwiczeń człowiek jest wtajemniczany w prawdy np. o reinkarnacji. Okazuje się tym razem, że do rozwoju potrzebne jest opuszczenie swojej rodziny. Oni „przecież są na niższym stopniu doskonałości, oni są nieczyści, przez nich zaciąga się nieczystość, oni hamują postęp uczestnika kursu”. Proponuje się więc wyjazd, w trakcie którego stworzy się idealne warunki do rozwoju. Później stosuje się inne techniki manipulacyjne oraz tzw. „pranie mózgu”. I „rybka chwyciła haczyk”.

Oczywiście, że nie każdy kurs jogi, lub sztuk walki jest „początkowym haczykiem”. Czasem wstępem będą wizyty u homeopaty, bioenergoterapeuty, wróżki, niektórych terapeutów, albo „przypadkowe spotkania życzliwych osób”, proponujących nietypowe spotkania. Innym razem wstępem do sekty może być wejście w grupę działająca pod przykrywką religii np. buddyzmu, hinduizmu.

Raport watykański określa sektę jako grupę religijną posiadającą własny, indywidualny, światopogląd, wywiedziony z nauki jakiejś wielkiej religii światowej, lecz nie tożsamy z nimi. Aby jeszcze lepiej zrozumieć i umieć rozpoznać sektę przywołam pewne elementy sekty porównując je z cechami Kościoła. W sekcie jest się manipulowanym i zniewalanym, w Kościele winno się dobrowolnie i świadomie oddać Chrystusowi, w sekcie dominuje elitarność (członkami są Ci „lepsi, wybrani”), Kościół jest powszechny, dla wszystkich w równym stopniu. W sekcie panuje autorytet, guru, któremu należy się poddać i oddać, w Kościele istnieje hierarchia służby i charyzmatu. Sekta jest wroga wobec świata, Kościół ma świat zbawiać i uświęcać.

W sekcie interpretuje się Biblię subiektywno-arbitralnie, w Kościele posiada się całą gamę środków (w tym naukowych) dochodzenia do obiektywnego sensu Pisma Świętego. W sekcie preferuje się emocjonalność, tłumi samodzielne myślenie, w Kościele motywacja bycia katolikiem ma być zarówno poznawcza, wolitywna, jak i emocjonalna. W sekcie kontroluje się myśli i „pierze mózg”, w Kościele należy podejmować decyzję w wolny i świadomy sposób. W sekcie manipuluje się poczuciem winy, w Kościele wina jest odpuszczana. W sekcie ogranicza się źródła wiedzy, w Kościele preferuje się poszukiwanie prawdy.

Różnorodność sekt sprawia, że trudno je włożyć do jednego worka, nie mniej jednak można wychwycić pewne cechy charakterystyczne. Powyższe treści były próbą ich wydobycia. Jeśli ktoś zauważył zbieżność pewnych elementów z grupą, w której jest, lub w którą stara się wejść, niech dziesięć razy przemyśli decyzję, przemodli i poradzi się jakiejś zaufanej, mądrej, znającej się na problemie sekt osoby.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *