Teobańkologia - Niech się Ewangelia niesie!

Czas wolny

Home / Homilie / Czas wolny

Homilia z kiedyś, w sam raz przed urlopami i wakacjami 

„Pójdźcie wy sami osobno na pustkowie i wypocznijcie nieco. Tak wielu bowiem przychodziło i odchodziło, że nawet na posiłek nie mieli czasu” Mk 6,31. Miałeś kiedyś bracie, siostro tyle roboty, że nawet na jedzenie nie miałeś czasu? A usłyszałeś może wtedy słowa troskliwego Pasterza Chrystusa – idź i wypocznij nieco.
Pewna grupa mnichów znalazła sobie pewną rozrywkę – grali w pewną grę śmiejąc się przy tym bardzo głośno. Pewien poważny mnich zgorszył się ich złymi obyczajami i folgowaniem sobie w umartwieniu. Mistrz zauważył, że ten poważny mnich zgorszył się postawą bawiących się jego współbraci. Polecił więc, by wziął łuk i napiął go nieco, potem jeszcze mocniej, potem jeszcze mocniej i jeszcze. W pewnym momencie „poważny mnich” powiedział – jeśli mocniej napnę łuk, on pęknie. I widzisz – powiedział mistrz – podobnie jest z nami, nie możemy cały czas trwać w napięciu, nie możemy też przesadzać w naprężaniu się, potrzebujemy co jakiś czas rozluźnienia, aby tym dalej i mocniej „szybowały strzały naszego życia”.
Chciałbym, abyśmy zadali sobie pytanie na tej Mszy: Co robimy, gdy już wszystko zrobiliśmy co trzeba? Gdy już pomodliliśmy tyle, ile dojrzały chrześcijanin powinien się modlić dziennie, czyli co najmniej pół godziny, gdy już obowiązki spełnione, sprawy pozałatwiane, obiad ugotowany i zjedzony, posprzątane, i co wtedy robimy, jak wypoczywamy?
Ktoś może powiedzieć – ja nie mam czasu na wypoczynek. To dlaczego czytamy w psalmie – Pan jest moim pasterzem, niczego mi nie braknie. Czy rzeczywiście Pan jest naszym Pasterzem, skoro brakuje nam czegoś, brakuje nam czasu na wypoczynek? A jeśli brakuje nam rzeczywiście czasu na wypoczynek, trzeba zrezygnować z czegoś, nawrócić się i nauczyć się dobrze wypoczywać.
Ważny jest wybór spędzania wolnego czasu i wypoczywania. Nie można wypoczywać za długo, ale nie można oszczędzać czasu na wypoczynek. Nie można też poddawać się temu, że spędzę wolny czas tak, jak mam na to ochotę. Trzeba zadać sobie raczej pytanie – dzięki czemu najlepiej wypocznę, co sprawi, że jeszcze lepiej zabiorę się do swoich obowiązków, będę jeszcze życzliwszy dla innych i miał większe pragnienie modlitwy, sakramentów, Eucharystii? Pewnie zgodzicie się ze mną, że nie raz po naszych różnych rozrywkach czujemy się jeszcze bardziej zmęczeni i ospali niż przed rozpoczęciem spędzania wolnego czasu. Ktoś np. oglądał długo TV, w pewnym momencie siada do pracy i czuje, że po prostu nie ma na tę pracę siły, najchętniej położyłby się spać. Trzeba więc wybierać nie to, na co ma się największą ochotę, ale to, co sprawi, że jeszcze lepszym sługą Boga i ludzi się stanę.
Źle jest jeśli wolny czas jest wykorzystywany do spełniania zachcianek, źle jeśli jest ciągłym poszukiwaniem zaspokojenia dziur w swojej duszy np. poczucia samotności lub głodu relacji, źle jeśli wypoczynek nie jest dla mnie narzędziem służącym do jeszcze wytrwalszej pracy dla Chrystusa i wejścia z Nim w jeszcze większą zażyłość, źle jeśli wypoczynek to dla kogoś zamknięcie się we własnym świecie, w którym nie ma miejsca dla męża, żony, dzieci, wnuków, źle jeśli celem wypoczynku nie jest zjednoczenie z Chrystusem.
Jeśli jesteś wciąż napięty, wciąż zapracowany i zabiegany, wypocznij dzisiaj przy Chrystusie. Jemu naprawdę na Tobie zależy, na Twoim szczęściu, radości, pokoju serca. Rozluźnij się, Chrystus jest przy Tobie na tej Eucharystii.